wtorek, 18 sierpnia 2015

Hotel Sanapiro (Batumi Gruzja) Recenzja





Wiedzieliśmy co i jak, dużych oczekiwań nie mieliśmy. Jeśli chodzi o położenie hotelu, to fajna baza wypadowa, świetne połączenia autobusami (polecamy nr 10, klima i ogólnie jedzie do centrum, koszt niewielki-dwie strony to 1,60 zł), jednak nic poza tym. Słońce tam prawie nie dociera (blisko góry), więc na plażing i smażing nie można na 100 % liczyć, poza nielicznymi wyjątkami. Jedzenie w hotelu okropne ( nie chodzi o smak ), codziennie to samo, pieczywo na śniadanie to zbity chleb, na drugi dzień ten sam, tylko obtoczony w jajku i podsmażony. Jedyną atrakcją żywieniową było gruzińskie chaczapuri, nawet poprawnie zmienione. Po zameldowaniu w hotelu radzimy sprawdzić czy wszystko działa, jeśli nie, to radzimy jak najszybciej zgłosić do recepcji. Mieliśmy sytuację, że oskarżono nas o zniszczenie stolika, który stał na zewnątrz, został zalany przez (często taka pogoda) deszcz. Łazienka okropna, syf i malaria. Woda lała się po podłodze z kabiny prysznicowej, pomimo naszego zgłoszenia, nic z tym nie zrobiono. Windy lepiej omijać, jedna z nich często zatrzymuje się między piętrami. W pokoju mini barek...jak otworzyliśmy, to stwierdziliśmy, że mega mini (znajdowały się w nim tylko 2 butelki wody). Brak sejfu w pokoju. Brak polskich programów w telewizji. Ściany porysowane i cienkie jak z papieru (wszystko słychać). Plaża nie jest piaszczysto-żwirkowa, tylko kamienista. Radzimy nie chodzić bez obuwia, smoła przykleja się do stóp. Internet działa jak cię mogę. Kuchnia międzynarodowa? To jakieś kpiny z opisu. Widok na morze z dopłatą? Ależ oczywiście, ale większość pokoi jest z takim widokiem...bez dopłaty to widok na slamsy. Kryty basen :D nie no mega!!! w tym klimacie jest niezbędny ("sauna" bez dopłaty, tak tam gorąco, bez przelewu, woda stoi i nie jest wymieniana). Siłownia, radzimy nie ryzykować (sprzęt rozpada się). Limitowane napoje w soft allinclusive? Jasne! Rano limitowana herbata i kawa ( jak uda się dostać filiżankę). Do obiadu, limitowany kompot :D Kolacja, limitowana woda (wow!), herbata i kawa. Kolejki niemiłosierne do wszystkiego. Obok hotelu sklep, do którego trzeba przejść przez jezdnię (powodzenia, nie ustępują pierwszeństwa nawet jak pieszy ma zielone światło). Jeśli chcecie kupić coś do ubrania, to radzimy zabrać więcej rzeczy :D Albo same łachmany, albo oryginalne (za cenę mega z kosmosu!). Obsługa w pubach, barach itd bardzo powolna, radzimy uzbroić się w cierpliwość, to nie Europa. Ogólnie, wiele fajnych miejsc do zobaczenia ale cena wycieczki ( w stosunku np do Hiszpanii ) jest nieadekwatna, lekko wygórowana.

piątek, 14 sierpnia 2015

Ogród botaniczny Batumi

Ogród botaniczny posiada wiele gatunków roślin, ze wszystkich zakątków naszego globu. Można spacerować godzinami.